20 komentarzy

  1. Och miałam kiedyś płyty winylowe i adapter Bambino. Ale to dawno było. A później był już bardziej nowoczesny, z radiem i sam się wyłączał gdy się płyta kończyła. Ile bym dała, by jeszcze kiedyś takie płyty i adapter gdzieś kupić.

  2. O, nie wiedziałem że młode ćfoki były na winylach. Raczej tylko z kasetami się spotkałem.

  3. ramienia na płytę, zwiększyłbym dosłownie o dwie, trzy dziesiąte grama.
    jeśli da się to użyj po prostu wagi jubilerskiej, żeby sobie zobaczyć ile aktualnie jest i zwiększyć nieco, tam na wierzchu powinien byc taki odważnik do tego. chodzi o to, żeby w efekcie tych działań igła lepiej trzymała się w rowku.

  4. To jest całkowity automat i nie winię tu koniecznie gramofonu. To ma wiele dziwnych rzeczy, jak nakładki, nakładeczki blokatki ramienia etc. O pokrętełkach akurat nie wiem, ale być może nie znalazłem kto wie. To jest zdaje się to samo co Technics sl j10, tyle że z logiem Panasonica. Docisk gramofonu mówicie? Ale docisk gramofonu, tależa czy może ramienia?

  5. Czy to urządzonko ma możliwość wyważenia ramienia?
    wygląda jak 1. lekko nierówna powierzchnia na której stoi wierza; tak, podłoga ma znaczenie, ale przede wszystkim wlasnie dodałbym ze dwie, 3 dziesiąte grama docisku i tędy szukałbym rozwiązania.
    W to, że ma osobne pokrętełko do antypoślizgu i sposobó w jaki igła się rusza lewo/prawo nie wierzę, więc nawet dajemy sobie spokój na starcie 🙂

  6. A to u mnie stoi pół ałtomatyczny bernard, cyferek nie pomnę, gra i trąbi jak bozia przykazała xd, ale ja winyli raczej nie słucham, preferuję kasety.

  7. Marolk Mister shit chyba 🙂 Może pierwszej metody spróbuję, chodź się boję, bo kiedyś cudowałem z cd i pastą do zębów, która rzekomo miała pomóc, a efekty były odwrotne od zamierzonych. Z dwóch następnych metod nie skorzystam raczej. Daszekmdm, posłuchaj to się dowiesz.

  8. Kuźwa. Posłuchało by się winyli od tak do kawusi, o graniu nie wspominając. Bo mixowanie z płyt winylowych to mój kolejny kamień milowy.
    Ale póki co ani sprzętu, ani tym bardziej winyli. Niestety to nie są tanie rzeczy.

  9. Porysowana albo brudna. Weź ją delikatnie przemyj płynem do naczyń i najlepiej wodą demineralizowaną albo chociaż jakąś przefiltrowaną. Jedną płytę skaczącą tak naprawiłem. Podobnoż nawet te przeskakujące można naprawić zgrubnie za pomocą wykałaczki, ale do tego, prócz wykałaczki potrzebny jest dobry wzrok niestety. Ostatnia barbarzyńska metoda, której nie polecam to obciążenie konkretne ramienia gramofonu, który brutalnie wytnie wszelkie nierówności w rowku za cenę oczywiście igły i samej płyty. Ojciec tak jeszcze w czasach PRL robił na gramofonie Mister Hit.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

EltenLink